Recenzje

Technolodzy Procesu – Semuta

Technolodzy Procesu to efekt współpracy Bartka Chylewskiego i Piotra Wyrwaszewskiego – dwójki muzyków trójmiejskiego zespołu Grupa Terapeutyczna Gluten. Tego składu nie słyszałem, ale jak wnioskuję, bazuje on na perkusjonaliach w bardzo zrytmizowanej formie, a więc zupełnie odmiennej od tego co słychać na dwóch utworach, które znalazły się na wydawnictwie „Semuta”. To duet perkusyjny, chociaż instrumenty pełnią zupełnie inną rolę – zamiast rytmu budują dźwiękowe faktury, ambientowe plamy i tła, przez co blisko im do duetu HATI, którym dosyć wyraźnie się inspirują.

„Semuta” to efekt nocnych sesji, powstałych latem ubiegłego roku. To słychać – kolejne pojawiające się dźwięki budują wyraźny ciąg przyczynowo-skutkowy swobodnej improwizacji. Oszczędny, balansujący na granicy ciszy, ale na swój sposób terapeutyczny. Kolejne dźwięki są cedzone, w zasadzie każdy instrument może swobodnie wybrzmiewać, ich kulminacja nie następuje. Materiał zachowuje pewne właściwości psychodeliczne – w końcu semuta w powieści „Diuna” Franka Herberta to narkotyk – pomimo dozowanej i oszczędnej formy. Ale muzyka nie narasta, nie pojawiają się momenty przełamania, muzyka raczej tli się przez cały czas, może nawet w formie akustycznej instalacji dźwiękowej, po środku której znajduje się słuchacz. Dwie, trwające około kwadransa kompozycje są zazębiającym się bytem, który przynosi frapującą tkankę dźwiękową, ale raczej postrzegam go jako dźwiękową próbę, aniżeli skrupulatnie przemyślany materiał. Czego w momencie, kiedy w tym gatunku już dosyć sporo się wydarzyło (jak chociażby w przypadku wspomnianego HATI), zdecydowanie bardziej bym oczekiwał.

Technolodzy Procesu, Semuta, Nasiono, 2017.

 

Jakub Knera