Mazzoll/Janicki/Janicki – Minimalover

Nazwa płyty (składu?) wiele mówi – te trzy kwadranse muzyki są bardzo minimalistyczne i oszczędne, przez co świetnie można skoncentrować się na brzmieniu poszczególnych instrumentów – klarnetów Mazzolla, kontrabasu Sławka Janickiego (niegdyś grających wspólnie w Arythmic Perfection) oraz perkusjonaliów i elektroniki Kuby Janickiego. W „Minimalover” można wyróżnić dwa stadia – pierwsze to kompozycje, które powoli i spokojnie się snują. Ich trzon stanowi przeciągłe brzmienie instrumentu gdańskiego klarnecisty, na który wchodzą dodatkowe instrumentalia pozostałych muzyków, tląc się i wgryzając w główną strukturę.

To właśnie te przeciągłe frazy nadają muzyce formę i wiodą prym, ale w pewnym momencie instrumenty wchodzą we wzajemne relacje w innych proporcjach – stadium drugie –  w „Love has no Limits” kontrabas wibruje na pierwszym planie, a w tle punktowo korespondują z nim terkoczące perkusjonalia. Trans, drżenie instrumentów, niepewność nastroju zmienia się i w „Kain and Abel… Only Love” robi się bardziej odjechanie i free jazzowo. I chociaż w połowie utworu klarnet zaczyna wariować, to w końcówce napięcie opada i główna rola przechodzi na kontrabas. Ale najwyższe rejestry dęciak osiąga w „One Sound of Improv a”, kiedy klarnet niemal piszczy, a Janicki bierze smyczek, serwując rozwlekłe frazy na kontrabasie.

„Minimalover” zachowuje świetny balans między improwizacją, a grą z ciszą i dźwiękami, których trzeba „wysłuchać” i znaleźć w minimalistycznych warstwach brzmieniowych. Raz muzyka ma spokojny, wręcz melancholijny posmak, a za chwilę kompozycje pędzą bez trzymanki na złamanie karku, kiedy instrumenty nawiązują wspólny dialog. Swobodnie lawirują i wygrywają swoje partie, czego przykładem jest iście ekstremalny, niemal orkiestrowy „Extremely one… truth”. I mimo, że ten utwór nastrój ma zupełnie inny niż dwunastominutowy opener płyty, ciężko oprzeć się chęci przesłuchania tego albumu ponownie. Rewelacja.

Materiału można posłuchać poniżej, można także zobaczyć fragmenty nagranego na żywo DVD pod tym adresem http://www.youtube.com/watch?v=iXKj1L2tzJg

[Jakub Knera]