Postwojenna Trypolitania

„Trypolis” to błyskotliwa opowieść – przejmująca w warstwie lirycznej i charakterystycznie, ale też celnie uchwycona przez Pryta; muzycznie złożona, ale spójna i wyrazista. Jeśli idea koncept albumów wciąż może być aktualna to właśnie na takiej płycie jak ta – przemyślanej, dopracowanej, dopełniającej teksty z muzyką i zapadającą w pamięć.

Read More
Ta alpaka jest zelektryfikowana

„Loading 7%” tria Delay_ok to mikro muzyka – stworzona w domowym zaciszu, przy małym nakładzie instrumentów. Ale jednocześnie ma brzmienie makro – bardzo przestrzenne, pełne zróżnicowanych warstw i przeplatających się pomysłów. Joanna Duda na „Keen” przeplata ze sobą różne wątki, klei z nich barwną mozaikę, która pozornie do siebie nie przystaje, ale dzięki bardzo subtelnie i zmyślnie złożonym kolejnym utworom brzmi koherentnie i przekonująco.

Read More
Improwizacja nie umarła

Bloor gra z werwą, świeżością, a jednocześnie nie popada w rutynę. „Drolleries” pokazują, że kluczowy jest punkt wyjścia i uważne słuchanie siebie nawzajem, ale też niespecjalnie długa forma, która mogłaby znużyć. To wibrujący i rezonujący album, łączący punkową wściekłość z odważnym spojrzeniem na jazz, repetycje, surowe brzmienie i improwizację.

Read More
Maurice Louca: sprawdzam czym jest zespół

„Byłem znudzony gitarą i próbowałem sprawić, by brzmiała jak coś zupełnie innego. Aż w końcu sięgnąłem po… coś innego. Kupiłem syntezator, automat perkusyjny, by po kilku latach… wrócić do gitary. Jeśli teraz na niej gram, lubię jej najczystszą formę, nie używam wielu efektów, bo tak naprawdę brakowało mi samej gitary, jej brzmienia. Na Elephantine znowu na niej gram – w pewnym sensie był to rodzaj inspiracji instrumentem.”

Read More