Search and Hit Enter

Munnen w Dwóch Zmianach

Ciepłe post-punkowe brzmienie zespołu ze Skandynawii w Polsce w dniu, gdy wiosna wygląda jak jesień.

Trasę koncertową w Polsce Szwedów z Munnen bookował Hubert Kostkiewicz, muzyk The Kurws, którzy z resztą podczas kilku występów grali razem ze skandynawskim zespołem. Jest to o tyle istotne, że oba zespoły cechuje dosyć podobne podejście do muzyki – połamanych rytmów, postmodernistycznego czerpania z wielu estetyk, jazzowe naleciałości, wyraźnie brzmiące gitary, ale też nacisk na rytm i – czasem – bardzo głośne granie.

Munnen garścmi czerpią z post-punka w odsłonie Liquid Liquid, Pere Ubu czy nawet Talking Heads. Z jednej strony brzmią zimnofalowo, a z drugiej bardzo ciepło i są żywiołowi. To nietypowe podejście do rytmiki jest w Polsce rzadko spotykane, jeśli już ostatnio trafiłem na jakiś zespół, który kierował swoje upodobania w tym kierunku to był to belgijski BRNS. Szwedzi z Munnen z jednej strony łączą w swojej twórczości dużą dozę energii, powiew mroczności i agresji, ale z drugiej, umiejętnym rozłożeniem akcentów poszczególnych instrumentów (cow belle perkusisty były aż zbyt wyraziste), naciskiem na rytmiczny trzon. Dzięki temu nadają swojej muzyce bardzo egzotyczny wydźwięk, jakby wręcz nie przyjechali ze Skandynawii. Sukcesem jest na pewno fakt, że koncertu słuchało prawie 50 osób, co malkonentom pokazuje, że trójmiejska publiczność na koncerty nieznanych artystów także jest w stanie się wybrać.

Ponownie natomiast wraca kwestia akustyki Dwóch Zmian. Sala-tunel do koncertów nie jest najlepsza, poza tym betonowe ściany z głośnej muzyki tworzą soniczną kakofonię, która była bardzo ciężko przyswajalna. Im dalej od sceny tym lepiej – w środę tą metodą należało kierować się przy słuchaniu koncertu. Akustyka to na pewno rzecz warta zastanowienia, chociaż słuchanie z większej odległości i oglądanie Szwedów na ekranach telewizorów ustawionych przy barze również miało niecodzienny klimat.

Munnen, Dwie Zmiany, Sopot, 17.06.15.

[Jakub Knera]