Search and Hit Enter

3 płyty kwietnia: Ampacity, Shofar, J=J

Kolejna odsłona comiesięcznego cyklu Nowe Idzie Od Morza czyli wybór trzech najciekawszych płyt marca. Tym razem najlepsze wydawnictwa to „Encounter One” Ampacity, „Ha-Huncvot” Shofar i „2013ep” J=J.

W serwisie mało jest recenzji, które całkowicie krytykują wydane płyty, mało jest też tych chwalebnie sławiących (bo te fenomenalne albumy można policzyć na palcach jednej ręki), za to sporo tekstów takich, które wskazują, że dany zespół bądź artysta idzie w ciekawym kierunku, ale jednak efekt jego pracy nie rozkłada na łopatki. Dlatego też cykl „3 płyty”, będzie wskazywać trzech najciekawszych wykonawców, zrecenzowanych w ciągu ostatniego miesiąca. Takich, które z powodzeniem można wysłać w Polskę lub świat, bo są dobre i naprawdę na światowym poziomie.

Ampacity „Encounter One”

Ampacity, z okazjonalnego składu powstałego przy okazji festiwalu Spacefest, przeobraziło się w pełnowymiarowy zespół, który z powodzeniem spełnia wszelkie przesłanki ku temu by okazać się jednym z najciekawszych objawień nie tylko sezonu, ale roku a nawet kilku lat. Osobliwy sposób w jaki kwintet przetwarza swoje fascynacje stoner rockiem, hard rockiem, psychodelią, post rockiem czy elementami kosmiche musik, sprawia że mamy do czynienia z kapelą, która w bardzo szybkim czasie wykształciła swój język. Dodatkowo potrafi go wykorzystać do fascynująco zaaranżowanych kompozycji, których czas trwania jest nieprzystosowany do „dzisiejszych czasów” ale nie trąci myszką i do muzyki gitarowej czy rockowej wprowadza świeżość oraz dużo przestrzeni.

Posłuchaj: ampacity.bandcamp.com
Recenzja: Ampacity „Encounter One”
Wywiad: „Krótkich form nikt u nas nie znajdzie”

Shofar „Ha-Huncvot”

Shofar zapoczątkował w polskiej muzyce pewien nurt i po kilku latach, kiedy łączenie muzyki free-jazzowej z tradycją muzyki żydowskiej zyskało sobie grono sympatyków, gdańsko-warszawskie trio powraca. Niestety nie jest to materiał pierwszej świeżości, bo to co znajduje się na „Ha-Huncvot” zostało zarejestrowane w 2009 roku. Ale to zespół takiej klasy, łączący osobowości trzech wybitnych improwizatorów, czy po prostu – muzyków, że pomimo tego zachowuje niezwykle wysoki poziom, zarówno w ugruntowaniu własnego języka jak i odważnym formom improwizacji. To powrót w wielkim stylu, który w połączeniu z koncertami, na których zespół prezentuje już nowy materiał, sprawia że mamy do czynienia z niezwykłą formacją.

Posłuchaj: „I Can See Through My Nose”
Recenzja: Shofar „Ha-Huncvot”

J=J „2013ep”

Joanna Duda i Jan Młynarski na krótkiej epce serwują fascynujący przegląd ich spojrzenia na muzykę elektroniczną. Łączą sample z akustyczną perkusją, fortepian z syntezatorami, improwizację z gęsto rozłożonymi i zaaranżowanymi strukturami. W efekcie powstaje niezwykle barwny materiał – pomysłowy, spójny w narracji, zwarty a także wciągający. Gęsty groove z nietypową rytmiką wielokrotnie przypomina dokonania artystów z kręgu abstrakcyjnego hip-hopu, a bardziej otwarte formy, w których kilkakrotnie pojawiają się dodatkowe wokalizy, pokazują, że duet ten ma na siebie pomysł w formie zwartych kompozycji i potrafi go twórczo przedstawić. Czasem w bardziej ciężkiej formie, kiedy indziej zmierzając w kierunku stricte piosenkowym, ale z fenomenalnym rezultatem.

Posłuchaj: jjalbums.bandcamp.com
Recenzja: J=J „2013ep”
Wywiad: „Siedzę w muzyce elektronicznej”
Relacja: Joanna Duda w Klubie Żak

Zobacz:

[Jakub Knera]