Search and Hit Enter

Piernikowski: różne osoby w obrębie jednej postaci

– Staję przed mikrofonem i wers po wersie rozbudowuję całą narrację. Prowadzę dialog sam ze sobą, czasami z kimś innym. Te wszystkie płyty to wcielanie się w różne osoby i dialogowanie nawzajem, tworzenie wielu wątków w obrębie jednej postaci. Tworzę kogoś, kto jest mną i niby kimś innym. Finalnie wszystkie postaci są mną – opowiada Robert Piernikowski.

SOTE: soniczny dekonstruktor

– Większość życia spędziłem poza Iranem. Nie było to moim wyborem, więc odczuwałem pewien rodzaj pustki po ojczyźnie. Kiedy miałem dwadzieścia kilka lat, zacząłem słuchać coraz więcej tradycyjnej muzyki irańskiej, aż poczułem, że nadszedł czas, aby samemu stworzyć coś związanego z irańską muzyką, tyle że utrzymanego w elektronicznych ramach – opowiada Irański kompozytor SOTE.

Gaye Su Akyol: muzyczna kontra-rzeczywistość

– Po wojskowym zamachu stanu w 1980 roku – bardzo ważnym i smutnym momencie dla Turcji – niefrasobliwie traktowano wszystko co przynależało do naszej kultury, a dążono zaciekle do jej westernizacji. Bardzo się cieszę, że to zanika i ludzie zdają sobie sprawę, że kultura nie jest czymś co łatwo wymazać – możesz ją lubić lub nienawidzić, ale nie możesz jej zaprzeczyć. Nie możesz powiedzieć, że nie istnieje – opowiada wokalistka i kompozytorka Gaye Su Akyol.

Shabaka Hutchings: kultura jako lustro

– Kultura, która cię otacza, zawsze będzie miała wpływ na artystyczne przedsięwzięcia, ponieważ ucieleśniasz wszystko, z czym bezpośrednio stykasz się kulturowo. Nawet jeśli to ucieleśnienie przejawia się w jego przeciwstawnym lub lustrzanym odbiciu, próba zanegowania otaczającej kultury nadal będzie kształtowana przez nią samą – opowiada saksofonista i klarnecista Shabaka Hutchings.

Chúpame el Dedo: zło na dyskotece

– Najlepszym sposobem na przekazanie jakiejś sztuki na tym świecie pełnym globalnej inwazji jest utrzymanie lokalnego charakteru i umieszczenie go globalnym kontekście, zamiast wtłaczanie elementów globalnych w lokalne – opowiada kolumbijski zespół Chúpame el Dedo.

Amirtha Kidambi: muzyka reakcji

Miałam poczucie, że – choćby dla siebie, żeby nie zwariować – na „From Untruth” chcę wyrazić kilka rzeczy bardzo bezpośrednio. Uwielbiam muzykę abstrakcyjną i instrumentalną, improwizuję też bez tekstów, ale to, co się dzieje, sprawia, że ​​czuję potrzebę reakcji.

Maurice Louca: sprawdzam czym jest zespół

„Byłem znudzony gitarą i próbowałem sprawić, by brzmiała jak coś zupełnie innego. Aż w końcu sięgnąłem po… coś innego. Kupiłem syntezator, automat perkusyjny, by po kilku latach… wrócić do gitary. Jeśli teraz na niej gram, lubię jej najczystszą formę, nie używam wielu efektów, bo tak naprawdę brakowało mi samej gitary, jej brzmienia. Na Elephantine znowu na niej gram – w pewnym sensie był to rodzaj inspiracji instrumentem.”