Sam Sveerg: Kocham transgresje

Skąd pochodzi? Czy sprzyja mu mrok? Czy lubi industrial? Co sądzi o dronach? Sam-Sveerg jest postacią tajemniczą (dlatego powyższe zdjęcie to jedynie okładka jego ostatniej płyty), ale też niezwykle interesującą. Jego najnowszy album „Ogóreczka?” to rzecz bardzo aktualna, wciągająca i pełna zróżnicowanych brzmień – od free jazzu po mroczne, dark-ambientowe kompozycje. Z tej okazji Sam-Sveerg zdecydował się na pierwszy w swojej historii wywiad – efekty poniżej.

Jakub Knera: Skąd przychodzi Sam-Sveerg?

Sam-Sveerg: Podobno poza całością nie ma nic – a jednak, udaje mu się przychodzić stamtąd właśnie.

Przychodzisz nocą. Czy to Twoja pora – mrok Ci sprzyja?

Jeśli chodzi o ciemność, jako symbol tzw. błądzeń duszy w mroku niewiedzy – to wręcz przeciwnie, wie doskonale, czego chce – więcej na ten temat w następnym etapie -„3e”.

Nie jesteś sam. Na Twoich płytach słychać wiele instrumentów, a więc wielu muzyków – jak ich dobierasz?

Sam-Sveerg tylko przez przypadek można zamknąć w formule audio-data. Przypadek – sprzyja Sam-Sveerg.

Nowa płyta momentami brzmi jak jeden wielki i potężny dron. Miłujesz się w dronach?

Jeśli w znaczeniu – dron, jako maszyna, która lata bez pilota, to tak – kocha wszelkiego rodzaju transgresje.

Przez płytę przewijają się także metaliczne brzmienia industrialne. Na ile fascynuje Cię dźwięk słyszalny w miastach?

Lubi to pytanie – jako, że Sam-Sveerg to nie szmata z jasno określoną symboliką względnych rojeń. Śmieszą go przedziwne próby, interpretacji odmiennych aktywności Sam-Sveerg na przykład te. Jesteś tylko tym, co potrafisz sobie wyobrazić. Po ostatniej eterycznej aktywności w Atenach było sporo zamieszania, a teraz również w Kanadzie rodzi się zainteresowanie zjawiskiem Sam-Sveerg.

Wolisz dęciaki czy instrumenty strunowe?

Sam Sveerg nie rozróżnia takich kategorii.

Na ile nagrany materiał na „Ogóreczka?” to rzecz przygotowana i skomponowana, a na ile to wynik swobodnej improwizacji?

Przygotowana na tyle, na ile samorealizująca się przepowiednia poddaje się jakiejkolwiek manipulacji.

Jak powstają Twoje teksty?

O ile mu wiadomo z tekstami dopiero się zetkniemy, natomiast te, które już zaistniały, traktuje, jako onomatopeje. Gdzieś to już powiedział, mniej więcej tak, że werbalizacje są jak uśredniony potencjał, jak maszt nieistniejącej radiostacji.

Ogóreczka?

Amen.

Sam-Sveerg wydał płytę „Ogóreczka?” nakładem Nasiono Records, wyłącznie w wersji cyfrowej. Można ją bezpłatnie ściągnąć i odsłuchać na stronie wytwórni.