Search and Hit Enter

DOD – Bękarty Rap Gry

Z trójmiejskim hip hopem ciągle jest tak, że prezentuje dosyć średni poziom. Nie ma tytułów wybijających się, przełomowych, intrygujących czy zaznaczających swoją obecność dzięki frapującym i niebanalnym lirykom czy ciekawym podkładom muzycznym. Album DOD „Bękarty Rap Gry” nie zmieni tego stanu rzeczy, ale trzeba przyznać że jakościowo jest to bardzo dobra, aczkolwiek nierówna rzecz. Kaszalot i Zawodnik nie biorą jeńców, nie mizdrzą się do słuchacza, ale atakują go kompozycjami o pełnym brzmieniu, z bezpośrednimi tekstami, w których wykładają kawę na ławę. W kilku miejscach pojawiają się spadki formy jak w „Sile” (swoją drogą, dlaczego tak kiepski utwór znalazł się na samym początku płyty?), ale jest dużo momentów bardzo mocnych, nie szczędzących słów i rozbudowanej, wielowarstwowej muzyki. To takich zaliczyłbym „SWUWD”, w którym gościnnie pojawia się Huragun i Liroy czy „Głos” – chociaż w tym drugim zwrotki zdecydowanie wiodą prym nad dosyć banalnym refrenem. Na wysokim poziomie stoi produkcja tego albumu – Touddogg tworzy ciekawe bity, które uzupełnia elektronicznymi wariacjami klawiszy, basu, skrzypiec czy wyczynami na gramofonach DJa Bezksywy. Przy brzmieniu pomagał Wojtek Horny z dawnego O.N.A., Karol Kozłowski i Paweł Smakulski – płyta jest przez to mocno dopracowana, chociaż dla mnie zbyt gładka i wypolerowana. To bardzo ciekawa rzecz – cały pojawiający się skład wie co i jak chce powiedzieć. I chociaż na objawienie czy rewelację, którą można wychwalać w tym wypadku ciężko, to bardzo mocne wydawnictwo.
[Jakub Knera]