Równoległe narracje

Parallel Persia to album epicki, gruntownie przemyślany w formie i narracji. SOTE brawurowo łączy brzmienie tradycyjnych instrumentów akustycznych i elektroniki, tworząc imponującą dźwiękową syntezę, nowatorskie spojrzenie, jaki może być futurystyczny folklor.

>>>Read in English<<<

Ponad trzy dekady temu irańsko-amerykański kompozytor Dariush Dolat-Shahi wydał album Electronic Music, Tar And Sehtar, na którym – jak wskazuje zresztą tytuł – sięgnął po tradycyjne instrumenty z Iranu, które pożenił z muzyką elektroniczną. Powstał materiał bogaty, gdzieś na styku muzyki współczesnej i tradycyjnej, coś co w Polsce mogłoby zostać nagrane w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia. Dwanaście lat temu Ata Ebtekar nagrywający jako SOTE wydał stworzone z rozmachem wydawnictwo Persian Electronic Music Yesterday and Today, w którym na jednej stronie znalazły się utwory jego, a na drugiej innego irańskiego kompozytora, urodzonego w latach 40., Alirezy Mashayekhiego. To nie był debiut Ebtekara, bo już wcześniej jego dyskografia była imponująca – lista labeli, które opublikowały jego nagrania od początku pierwszej dekady XXI wieku, obejmuje Warp Records, Opal Tapes czy Sub Rosa. Lista stylistycznych ścieżek, które eksplorował, też jest niemała: od industrialu, noise po breakcore czy IDM. Ważnym kierunkiem jego działań w pewnym momencie stała się tradycja muzyki irańskiej, ale nie w formie cepelii czy oklepanego „odświeżania folku za pomocą elektroniki”. Ebtekar myśli o muzyce holistycznie, na równi traktując to, co stare i nowe. W szersze pole zainteresowania przebił się przed dwoma laty za sprawą albumu Sacred Horror In Design (ale wcześniej robił to już na Hardcore Sounds From Tehran), ale to wydany właśnie przez Diagonal Records album Parallel Persia, który podejmuje podobne wątki, robi to na sposób przełomowy; to jego opus magnum.

Ebtekar komponuje, bazując na brzmieniu taru i santoru (granych na żywo, nieodtwarzanych z sampli, to ważne!). Buduje światy równoległe, jak z resztą wskazuje tytuł – sięgając po folklorystyczne brzmienie tradycyjnych instrumentów, wyciąga z nich niuanse i często charakteryzuje je suche i pustynne brzmienie, ale jednocześnie są bardzo liryczne. Elektroniczna struktura bazuje na szerokim wachlarzu syntezy dźwięku. Świetnie do tego tematu wprowadza otwierający „Modality Transporter”, który, złożony z niemalże powtarzalnych tematów, rozwija się w kontrolowany sposób, a akustyczne brzmienie splata się z futurystycznie brzmiącą, modulowaną elektroniką. Ten futuryzm będzie z resztą obecny dalej i wzajemnie dopełnia się z akustyczną strukturą. Przykładem barwny i gęstniejący „Atomic Hypocrisy”, gdzie to gęstniejąca tkanka wysuwa się na pierwszy plan, a instrumenty tworzą barwną paletę w tle.

Kompozycje nie są rozplanowane w formie prostej narracji rozciągającej się na osi tradycyjne-współczesne – Ebtekar traktuje te wątki na równi i generuje syntezę; nie bawi się w muzyczną archeologię. Kreuje raczej nowe możliwości w operowaniu współczesnym językiem, znajdowaniu punktów wspólnych dla taru, satoru, ale też bębna tombak ze współczesną, poddaną elektryfikacji kompozycją. Pokazuje, w jaki sposób sugestywne i charakterystyczne brzmienie instrumentów tradycyjnych, można zespolić z lekko odhumanizowanym elektronicznym brzmieniem. Parallel Persia to dwutorowa narracja – jeśli na pierwszym planie uwagę przykuwa brzmienie wspomnianych instrumentów, które często bazują na rozbudowanych technikach kompozytorskich, wspomaganych wokalizami, to drugi plan nie jest ich jedynie dopełnieniem, ale światem równoległym, futurystyczną wizją zakorzenioną w historii. Z upływem czasu na albumie ta elektroniczna struktura narasta i zawłaszcza materiał w bardzo sugestywny sposób (najlepiej słychać to w finałowym, kwaśnym i wielowarstwowym „Pseudo Scholastic”).

Jednocześnie ten promotor współczesnej sceny irańskiej (polecam jego label Zabte Sote, który promuje muzykę współczesnych irańskich kompozytorów), wykładowca i animator sceny prowadzi narrację utworów w sposób o wiele lżejszy niż na Sacred Horror In Design – zaskakująco często kolejne utwory mają w sobie lekkość, charakterystyczną dla folku; elektronika pełni tu frapująca rolę budowania gęsto rozpisanej opowieści. Parallel Persia zachowuje jednocześnie brawurowo spójną narrację i przemyślany układ. Nawet, kiedy sięga po zrytmizowany, technoidalny kierunek jak w „Pipe Dreams” z miarowym tempem i rytmicznymi wokalami, Ebtekar komponuje w sposób koherentny, tworzy dzieło na granicy muzyki współczesnej i futurystycznej elektroniki. To kapitalny popis, jak w XXI wieku nawiązując do tradycji, tworzyć współczesną opowieść, jednocześnie nie spłaszczając wymowy dorobku irańskiej tradycji i możliwości aktualnych narzędzi. Parallel Persia to album epicki, gruntownie przemyślany w formie i narracji. SOTE brawurowo łączy brzmienie tradycyjnych instrumentów akustycznych i elektroniki, tworząc imponującą dźwiękową syntezę, nowatorskie spojrzenie, jaki może być futurystyczny folklor.

SOTE, Parallel Persia, Diagonal
SŁUCHAJ:
🎶Spotify, 🎶Tidal, 🎶Deezer, 🎶Apple Music