Wszystkie odcienie tradycji na festiwalu Globaltica

Od Bałkanów, przez Turcję, Koreę, przez Ghanę Burkina Faso, po Niger, Włochy i Opoczno – artyści z muzyką z tych miejsc wystąpią na piętnastej edycji festiwalu Globaltica, który odbędzie się w Gdyni od 17 do 21 lipca.

To wyjątkowe wydarzenie w letnim kalendarzu imprez kulturalnych. Głównym celem Festiwalu Kultur Świata jest pokazywanie wielokulturowości, zaznajamianie z odmiennymi tradycjami i religiami. 

Co ważne, na festiwalu nie zobaczymy tych tradycji w „muzealnej” formie, zobaczymy raczej żywotność kulturowych inspiracji, odnajdziemy te obszary, gdzie kulturowe korzenie spotykają się ze współczesnością, gdzie to, co osadzone w tradycji staje się pożądane we współczesnej kulturze. Zapraszani muzycy ocalają tradycje od zapomnienia, czerpią z korzeni, by zaprezentować je we współczesnej odsłonie – oryginalne połączenia muzyczne to znak firmowy wielu zespołów, jakie zaprezentowały się w ciągu poprzednich edycji Festiwalu Globaltica. Głównym obszarem działania jest muzyka, jednak festiwal prezentuje także twórczość z innych dziedzin, takich jak literatura, sztuki plastyczne, fotografia czy film. 

PROGRAM

17 lipca, Gdyńskie Centrum Filmowe
Trio Abozekrys

18 lipca, Park Kolibki, g. 17 / Wstęp bezpłatny!
Burónka
Mehehe
Fifidorki
WoWaKin
Tęgie Chłopy
Sutari
Krzikopa

19 lipca, Park Kolibki, g. 18
Odpoczno
Kalàscima
Gaye Su Akyol

Gyedu-Blay Ambolley

20 lipca, Park Kolibki, g. 18
Ladama
San Salvador
Bombino

Boban Marković Orkestar
Afterparty: Analog Africa Soundsystem

21 lipca, Stara Wozownia, g. 18:00
Adama Dramé
Kim So Ra

Zachodniej publiczności muzyka Bobana Markovića została po raz pierwszy zaprezentowana za sprawą takich filmów Emira Kusturicy jak „Underground” czy „Arizona Dream”. Krótko po tym zespół zaczął regularnie koncertować po całym świecie, wydając w międzyczasie 13 płyt. Twórczość Markovića i jej wpływ na współczesny rozwój muzyki orkiestr dętych są głęboko zakorzenione w historii i tradycji tego gatunku. Bazując na wczesnych transpozycjach popularnych melodii ludowych, muzyka cygańskich orkiestr dętych pojawiła się wraz z wprowadzeniem trąbki do Serbii w 1804 roku, podczas pierwszego powstania serbskiego. Instrument, wykorzystywany wówczas jako narzędzie komunikacji między tureckimi żołnierzami, trafił do Romów, którzy zaczęli grać na nim swoje skomplikowane rytmicznie melodie, tworząc ekstatyczne, taneczne formy, które znamy i kojarzymy z kulturą Bałkanów obecnie. Pochodzący z Serbii trębacz pięciokrotnie zwyciężał konkurs na festiwalu w Gučy, będący sprawdzianem dla najlepszych bałkańskich muzyków. Od 2001 roku Boban Marković nie staje w konkursowe szranki, lecz co roku występuje jako gość honorowy. Po jego koncercie można spodziewać się gorącej, szalonej nocy przy dźwiękach najdzikszej bałkańskiej orkiestry.

Poruszająca się pomiędzy anatolijskimi korzeniami a orientalną psychodelią, Gaye Su Akyol w genialny sposób łączy wszystko, co inspirowało ją przez lata – tradycje Anatolii, miłość do tureckich gwiazd piosenki, takich jak Selda Bağcan czy Müzeyyen Senar oraz młodzieńcze fascynacje takimi zespołami jak Nirvana, Sonic Youth i Einstürzende Neubauten. Córka słynnego tureckiego malarza, Akyol, zanim zaczęła tworzyć muzykę studiowała antropologię i pracowała jako artystka wizualna. Wtedy poznała też muzyków zespołu Bubituzak, którzy towarzyszą jej do dziś. W  2013 roku nagrali wspólnie swój pierwszy album Develerle Yaşıyorum, jednak na międzynarodowy debiut musieli czekać jeszcze kolejne 3 lata. Początkowo Gaye Su skupiała się na tworzeniu post-klasycznej muzyki tureckiej, która była zmodernizowaną wersją tradycyjnej formy, jednak z czasem wzbogaciła ją o „kosmiczne” elektroniczne brzmienia i elementy rocka, nie zapominając przy tym o orientalnych ozdobnikach. Żywiołowe koncerty Gaye Su Akyol, będące zawsze swego rodzaju spektaklami, zjednały jej rzeszę fanów i dały ogromną popularność w Turcji, a zaangażowane teksty – tytuł „nowego głosu Stambułu”.  Po wydaniu debiutu, Akyol zawojowała także Europę, dzięki fenomenalnym koncertom oraz drugiemu albumowi Hologram İmparatorluğu, który wydała wpływowa wytwórnia Glitterbeat. W ubiegłym roku ukazał się trzeci album artystki, İstikrarlı Hayal Hakikattir – wyprodukowany przez Gaye Su i jej gitarzystę Alego Güçlü Şimşeka – który jeszcze mocniej wiąże rock psychodeliczny z anatolijskimi wpływami.

Ostatnia z trojga ogłoszonych artystów zagra nie na scenie głównej festiwalu, ale w kameralnej przestrzeni Starej Wozowni, która idealnie pasuje do muzyki ludowej Jeongeup z prowincji Honam. Kim So Ra jest jedną z najbardziej utalentowanych i wyróżniających się instrumentalistek w Korei Południowej. Kim znana jest ze swych wyjątkowych koncertów łączących koreańskie tradycje muzyczne z kreatywnymi, charyzmatycznymi i nowoczesnymi interpretacjami.Kim pobierała nauki w bezpośrednim, typowym dla Dalekiego Wschodu, przekazie mistrzowskim u jednego z legendarnych koreańskich bębniarzy – mistrza Yu Jihwy. Od 2005 roku zdobyła osiem pierwszych nagród w najważniejszych krajowych konkursach muzycznych, m.in.: National Nongak Master Competition, Gyeonggi Nongak National Competition, National Women’s Korean Traditional Music Festival czy JeonJu International Sori Festival. Te nagrody pokazują jej powszechne uznanie jako jednej z najbardziej cenionych instrumentalistek grających na janggu w Korei. Janggu jest najpopularniejszym bębnem stosowanym w tradycyjnej muzyce Koreańskiej. Składa się drewnianego korpusu w kształcie klepsydry z dwiema membranami wykonanymi ze skóry zwierzęcej. Obie membrany produkują dźwięki o różnej wysokości i barwie, które, gdy są uderzane jednocześnie, uważane są za symbol harmonii pomiędzy mężczyzną i kobietą. Podczas koncertu na festiwalu Globaltica Kim So Ra zagra razem z trzema swoimi przyjaciółmi – młodymi mistrzami takich instrumentów jak gayageum (koreańska cytra) czy piri (koreański bambusowy obój). Zapowiada się zatem wyjątkowy wieczór z muzyką Dalekiego Wschodu.

Adama Dramé na scenie występuje już od ponad 50 lat. Jest uważany za jednego z najlepszych afrykańskich bębniarzy w historii. Urodził się w wiosce Nouna, w Burkina Faso w 1954 roku, w rodzinie griotów – muzyków, gawędziarzy – gdzie tradycja przekazywana jest od pokoleń z ojca na syna. Wychował się w kulturze Malinke. Dzięki pracy z ojcem, cenionym griotem, został zawodowym muzykiem już w wieku dwunastu lat. Swojej pasji i zaangażowaniu zawdzięcza to, że bardzo szybko stał się wybitnym wirtuozem djembe, docenionym najpierw w ojczyźnie, a potem w całej Afryce Zachodniej i na świecie. Wyjątkowy styl gry Adamy Dramé wywodzi się z tradycyjnych technik i rytmów ludu Malinke, jednak na swój sposób jest on tak osobisty i innowacyjny, że trudno jest go jednoznacznie przypisać do klasycznych kanonów Afryki Zachodniej. W jego muzyce słychać niezwykłe bogactwo i różnorodność subtelnych dźwięków. Znaczenie djembe w muzyce afrykańskiej jest często przyrównywane do znaczenia fortepianu dla muzyki europejskiej, a sposób gry Adama Dramé zdecydowanie się do tego przyczynił.

Polifonia oksytańska (prowansalska) jest punktem wyjścia dla francuskiego sześcioosobowego kolektywu wokalno-perkusyjnego San Salvador, który w swojej twórczości poszukuje uniwersalnego folkloru, zakorzenionego w głębokich tradycjach trubadurskich Prowansji. Mówią o nich: „Sześć głosów, dwa bębny, dwanaście rąk, tamburyn i jedno wielkie szaleństwo wokalne w znakomitym stylu”. W swoich kompozycjach wykorzystują język oksytański jako instrument rytmiczny, łącząc poezję z hipnotycznymi harmoniami wokalnymi i pełnymi energii i mocy brzmieniami instrumentów perkusyjnych. W swoich pieśniach San Salvador kwestionuje mit o niezmiennym dziedzictwie kulturowym, szukając odpowiedzi na pytanie o granice między tradycją i kreatywnością – odpowiedzi dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że muzyka musi mieć swój początek i koniec. Jest to pełne radości poszukiwanie, które podąża drogą łączącą muzykę transową, chóralny punk oraz globalne wokale współczesnych trubadurów oksytańskich.

Tradycję nowoczesnością przełamuje także polski kwartet Odpoczno. W odważny sposób muzycy dodają do odchodzącej w niebyt muzyki tradycyjnej elementy jazzu i transu. Kwartet powstały w Łodzi w 2014 roku tworzą artyści wywodzący się z różnych muzycznych światów. Pulsującym sercem zespołu są wielokrotnie nagradzany skrzypek Marcin Lorenc, który jest kuratorem tradycyjnego materiału zaczerpniętego ze spuścizny dawnych mistrzów regionu Opoczno oraz Joanna Gancarczyk, śpiewająca stare pieśni i wygrywająca basowe rytmy na swej wiolonczeli. Na małym, niepowtarzalnym zestawie perkusyjnym gra Piotr Gwadera, rozsypujący precyzyjnie funkujące filigranowe wzory rytmiczne, na tle których pojawiają się twangowe improwizacje wybitnego gitarzysty jazzowego – Marka Kądzieli.

Urodzony w mieście Sekondi-Takoradi w zachodniej części Ghany, legendarny Gyedu-Blay Ambolley pojawił się na muzycznej scenie w 1973 roku prezentując jazzowo-funkowo-soulową odmianę muzyki highlife, która później została ochrzczona mianem simigwa-do – od tytułu jednej z jego piosenek. Dziś ten wszechstronny, charyzmatyczny lider, wokalista, multiinstrumentalista, autor tekstów i producent ma na swoim koncie ponad 30 wydanych płyt. Gry uczył się od wybitnych muzyków, kompozytorów i aranżerów – Sammy’ego Larteya i Ebo Taylora. Jako lider i główny wokalista wielu grup Ambolley stopniowo wzbogacał skostniały odrobinę highlife o brzmienia instrumentów elektrycznych, funkujące rytmy i zaangażowane społecznie teksty w języku Fante i angielskim. Pod koniec lat 70-tych był już uznaną i wpływową postacią na ghańskiej i szerzej – zachodnioafrykańskiej scenie muzycznej. Chociaż jego klasyczne nagrania zostały obecnie wznowione przez tak cenione wytwórnie jak Analog Africa czy Mr Bongo, to jego najnowszy album Ketan, wydany został dla niewielkiej oficyny Agogo Records. Krążek nagrano w Ghanie z wyjątkowym zespołem Sekondi Band. Ambolley założył go około 7 lat temu i od tamtej pory konsekwentnie pracuje z nim nad ciągłym rozwojem współczesnej muzyki Afryki Zachodniej. Jest to dziewięcioosobowy kolektyw, w którego skład wchodzą najbardziej utalentowani muzycy z Ghany. Wszyscy doskonale rozumieją zamysł lidera, a na koncertach prezentują żywiołową, brawurowo wykonaną, współczesną wizję takich zachodnio-afrykańskich gatunków jak afro-funk, afrobeat czy highlife.

Z drugiej strony świata przyjadą do nas cztery utalentowane i buntownicze dziewczyny – Lara Klaus, Daniela Serna, Mafer Bandola i Sara Lucas, czyli Ladama. Pochodzą z różnych krajów i reprezentują odmienne kultury obu Ameryk, ale są „siostrami” w pieśni, rytmie i duszy. Inspirując się tradycją swoich krajów – Brazylii, Kolumbii, Wenezueli i Stanów Zjednoczonych, wykorzystując ludowe i współczesne instrumenty z obu Ameryk, tworzą nowoczesną latynoską muzykę alternatywną. Poznały się w 2014 r., podczas trasy po Los Angeles, Arizonie i Nowym Meksyku w ramach prestiżowego programu OneBeat. Pomiędzy solowymi występami, prowadzeniem warsztatów dla młodzieży i działalnością edukatorską Lara, Daniela, Mafer i Sara odkryły, że dzielą wspólne marzenie o budowaniu wspólnoty, dla której ważnym elementem jest dźwięk oraz aktywizowanie kobiet i młodzieży poprzez muzykę. Dysponując ogromnymi możliwościami wokalnymi, wspieranymi często przez dźwięki basu Pata Swobody, Ladama zapewnia swej publiczności wyjątkowe doznania muzyczne. Artystki w swej twórczości swobodnie poruszają się pomiędzy delikatnymi akustycznymi dźwiękami i mocnym elektrycznym brzmieniem. Śpiewają po angielsku, hiszpańsku i portugalsku, żeby dotrzeć do jak największej liczby słuchaczy. Wyruszają w kolorową, muzyczną podróż od wysokich równin Wenezueli po kolumbijskie wybrzeża. Ich twórczość dowodzi, że granice nie mają znaczenia – przenosząc nas do przyszłości ukazującej świat, który komunikuje się między kontynentami i kulturami poprzez dźwięki i opowieści.

Natomiast twórczość Kalàscima jest bardzo związana z jednym, konkretnym regionem – południowowłoskim Salento. Zespół tworzy sześciu przyjaciół, którzy dorastali wspólnie przy dźwiękach melodii i hipnotycznych rytmów magicznych rytuałów Taranta. Kalàscima na nowo interpretuje tradycję, łącząc oryginalne melodie z szalonymi, elektronicznymi brzmieniami. Tarantella wywodzi się z niebezpiecznego dla życia, starożytnego rytuału terapeutycznego pizzica tarantata i związana jest z lokalną tradycją zwaną tarantyzmem. Podczas rytualnej ceremonii tarantyści oddają się grze na bębnach oraz transowym tańcom przy akompaniamencie specjalnie dobranej muzyki, co może trwać kilka godzin, a nawet dni. Według lokalnych wierzeń stan tarantyczny wywoływany jest ukąszeniem tarantuli. Jad pająka wprowadza ofiarę w ekstatyczny stan, który można jedynie uleczyć poprzez taneczną manię. Podczas swoich żywiołowych występów zespół wykorzystuje wiele fascynujących tradycyjnych instrumentów z południa Włoch (dudy, ciaramella – rodzaj szałamai, launeddas – kilkustroikowy prosty klarnet, różnego rodzaju bębny obręczowe czy akordeon), a także szeroki wachlarz instrumentów perkusyjnych. Łącząc ich dźwięki z niezwykłym wokalem i współczesnymi narzędziami takimi jak syntezatory czy komputery, artyści tworzą oryginalne, niepowtarzalne brzmienie, które z łatwością wprowadza publiczność w swoisty trans.

Ostatnim artystą, który wystąpi na głównej scenie festiwalu jest tuareski gitarzysta Bombino. To pierwszy w historii artysta z Nigru, który został nominowany do nagrody Grammy. Urodził się w 1980 roku w Tidene, obozie Tuaregów położonym około 80 kilometrów na północny wschód od Agadezu. Jego wyjątkowe brzmienie i teksty w języku Tamasheq, poruszające sprawy związane z jego tuareskim dziedzictwem kulturowym i przywiązaniem do pustyni urzekły słuchaczy na całym świecie. Muzyka artysty zdaje się nie mieć granic – to wysublimowana, lecz pełna energii mieszanka tradycyjnych elementów berberyjskich, bluesa, rock’n’rolla i reggae. W 2006 roku Bombino pojechał do Kalifornii z zespołem Tidawt na trasę zorganizowaną przez jedną z organizacji non-profit. Podczas wyjazdu nieoczekiwanie pojawiła się okazja nagrania własnej – pustynno-bluesowej wersji jednego z klasycznych utworów grupy Rolling Stones – Hey Negrita – co więcej, w nagraniu towarzyszyli mu członkowie zespołu – Keith Richards i Charlie Watts, których bezgranicznie oczarowała jego muzyka. W tym samym roku Bombino był przewodnikiem Angeliny Jolie po pustynnych obszarach Nigru podczas jej tygodniowej wizyty w rejonie. Bombino regularnie współpracuje z zachodnimi muzykami, jego albumy produkowali m.in. Dan Auerbach z The Black Keys czy David Longstreth z Dirty Projectors. Wydany w 2018 roku, nominowany do nagrody Grammy, najnowszy album Bombino Deran został nagrany w Casablance (w studiu należącym do Króla Maroka) wyłącznie z jego zespołem oraz z pomocą jego wieloletniego menedżera Erica Hermana (producenta płyty). Album otrzymał entuzjastyczne recenzje na całym świecie, a New York Times – słynący z powściągliwości – poświęcił mu całą stronę.

Na specjalnym jubileuszowym koncercie otwarcia festiwalu, w środę 17 lipca w Gdyńskim Centrum Filmowym wystąpi egipsko-francuskie Trio Abozekrys. W jego skład wchodzi dwóch braci – Mohamed i Abdallah Abozekry – grających na oud i saz, bliskowschodnich lutniach. Na perkusji towarzyszy im pochodzący z Francji Bastien Thé. Mohamed naukę gry na oud zaczął w wieku 11 lat. Jego nauczycielem przez kolejne cztery lata był ceniony na całym świecie, wybitny Irakijczyk – Naseer Shamma. W 2007 roku ukończył z wyróżnieniem renomowaną uczelnię – Cairo House of Oriental Lute (Beit El Oud) jako solista, zostając tym samym w wieku 15 lat najmłodszym profesjonalnym nauczycielem oud w świecie arabskim. Abdallah jest młodym, utalentowanym muzykiem grającym na saz (lutnia długoszyjkowa). W wieku zaledwie 20 lat założył już własny zespół, a obecnie pracuje również jako wykładowca w kairskim Beit El Oud. Trio Abozekrys to opowieść o pierwszym muzycznym spotkaniu obu braci, opowieść o podróżach pomiędzy targanym konfliktami rodzinnym Egiptem, a ich historią we Francji, która stała się dla nich drugim domem. Bracia Abozekry nigdy dotąd nie współpracowali ze sobą – każdy z nich podążał własną artystyczną drogą. Tym razem zjednoczyli się tworząc projekt będący dialogiem muzycznych wizji i silnych, wybuchowych temperamentów obu artystów – ukazując słuchaczom, jak interesująca może być współczesna muzyka powstająca na Bliskim Wschodzie.

Sobotnią noc w Parku Kolibki rozgrzeje do czerwoności Pedo Knopp z Analog Africa Soundsystem, imprezowego wcielenia jednej z najważniejszych wytwórni zajmujących się archiwalną muzyką z Afryki i Ameryki Łacińskiej. A skoro to muzyka sprzed lat, usłyszymy ją przede wszystkim z czarnych, dwunastocalowych krążków.

We współpracy z Instytut Adama Mickiewicza organizatorzy przygotowali niebywałą gratkę – w ramach festiwalu powstał nowy projekt, który mamy nadzieję na stałe zagości do Gdyni: specjalny dzień polski – Polish Showcase Day at Globaltica. Zaprosiliśmy starannie wyselekcjonowane polskie zespoły folkowe, by zaprezentowały się w czwartek 18 lipca na dwóch scenach festiwalowych: WoWaKin, Tęgie Chłopy, Sutari, Mehehe, Krzikopa, Fifidorki i Burónka. W showcase’ie wezmą udział delegaci najważniejszych festiwali, targów oraz mediów poświęconych muzyce świata m.in. WOMEX, Roskilde Festival czy magazynu Songlines. Wstęp na koncerty 18.07.2019 BEZPŁATNY!

Główne wydarzenia festiwalowe zlokalizowane są w zabytkowym Parku Kolibki w Gdyni – to przestronna łąka otoczona drzewami, położona nad samym morzem, a jednocześnie znajdująca się przy głównej arterii na granicy Gdyni i Sopotu. Naturalne zalety tego miejsca, nieporównywalne do zamkniętej przestrzeni sali koncertowej, sprzyjają stworzeniu niepowtarzalnej imprezy na wysokim poziomie artystycznym. 

W sprzedaży są już dwu- i trzydniowe karnety oraz karnety z polem namiotowym: https://globaltica.interticket.pl. Nowe idzie od morza jest patronem medialnym wydarzenia.