Ircha Clarinet Quartet w Klubie Ucho

Harmonijny spektakl czterech klarnecistów. Ircha Clarinet Quartet może i był koncertem grzecznym, ale za to niezwykle treściwym, wciągającym i… hipnotyzującym.

Koncert kwartetu klarnecistów teoretycznie odbył się z dwóch powodów. Pierwszym pretekstem była premiera ubiegłorocznej płyty „Zikaron – Lefanay”, a że zespół w Trójmieście ostatnio grał aż dwa lata temu, była to dobra okazja do zaprezentowania tego materiału na żywo. Drugim pretekstem było wydanie koncertu „Mikołaj Trzaska gra Różę” z Off Festivalu. Ani jeden ani drugi materiał znacząco nie przytłoczył występu, który został zdominowany przez nowe kompozycje, czasem uzupełniane utworami z powyższych płyt.

To był występ bardzo harmonijny, spójny i płynny. Mikołaj Trzaska, Wacław Zimpel, Paweł Szamburski i Michał Górczyński świetnie mają między sobą opanowany dialog i potrafią w odpowiednim momencie uwypuklać swoje brzmienie, niezależnie od tego który z klarnetów akurat dzierżą w dłoni. Z jednej strony imponująca jest ich gra zespołowa – kiedy płynnie łączą się w jeden twór z niezwykle selektywnie brzmiącymi poszczególnymi instrumentami. Z drugiej strony świetnie dopasowują się chociażby w formie duetów, zamieniają i tworzą rozmaite konstelacje, stawiając akcenty na wybrane motywy (świetna gra klarnetów basowych Trzaski i Szamburskiego) i wysuwając je na pierwszy plan.

Dopełnieniem jest element wizualny czyli przemieszczanie się muzyków po scenie – niby trochę teatralne zmienianie miejsc i kolejności, ale z drugiej strony niemal odwzorowujące to, kto w danym momencie jest głównym rozgrywającym, a kto obstawia drugi plan. Koncert w Uchu był takim dialogiem albo przekrzykiwaniem się klarnetów. Chociaż to ostatnie określenie wobec medialnych doniesień z ław sejmowych byłoby jednak mocno krzywdzące. Koncert Ircha Clarinet Quartet był bowiem rozbudowaną, ale przemyślaną konwersacją, w której rozmówców się szanuje i wspólnie dąży do owocnego konsensusu. W tym przypadku był nim niezwykle spójny, ale nade wszystko hipnotyzujący koncerty, który pozwolił zapomnieć o wszystkim co dzieje się dookoła.

Ircha Clarinet Quartet, Klub Ucho, Gdynia, 3.01.13.

[Jakub Knera]