Recenzje

Emil Miszk & The Sonic Syndicate – Don’t Hesitate!

Emil Miszk jest muzykiem bardzo wszechstronnym. Od zespołu Algorhythm licząc, który współtworzy, po masę innych składów, gdzie spotyka się w różnych konstelacjach z trójmiejskimi artystami takimi jak Dominik Bukowski, Sławek Jaskułke, Piotr Chęcki, Michał Bąk, Sławek Koryzno, Szymon Burnos czy Kamil Piotrowicz. Miszk jest też jednym z jaśniejszych punktów nowej fali jazzu nad morzem ale i w Polsce – jest aktywny, gra i nagrywa często, jest młody, a jego głowa kipi od pomysłów. Emil Miszk & The Sonic Syndicate to z jednej strony udokumentowanie jego kształcenia na Akademii Muzycznej w Gdańsku, gdzie w tak szerokim składzie zaprezentował muzykę po raz pierwszy w czerwcu 2017 roku. Grono zaproszonych muzyków jest imponujące: saksofoniści Piotr Chęcki i Kuba Więcek, puzonista Paweł Niewiadomski, gitarzysta Michał Zienkowski, pianista Szymon Burnos, basista Konrad Żołnierek i perkusista Sławomir Koryzno. Nad wszystkim czuwa Miszk-lider, który skomponował na płytę siedem kompozycji.

“Don’t Hesistate!” jest materiałem bardzo zróżnicowanym, o szerokim spektrum. Zespół gra niczym mała orkiestra, tworząc wielowarstwowe kompozycje, pełne niuansów. Pierwsze skrzypce grają tu dęciaki, na czele z liderem – zarówno kiedy budują przejmujące melodie wspólnie, ale też wtedy gdy wzajemnie się przeplatają jak w „Hate No More”. Wyraźnym punktem jest też fortepian Burnosa i gitara Michała Zienkowskiego, które silnie zaznaczają swoją obecność, budując koloryt tego materiału. Płyta czasem skręca w kierunku free-jazzowych zawijasów, kiedy indziej buduje potężne orkiestralne brzmienie, ale jest też tu miejsce, aby uwypuklić wartość poszczególnych instrumentalistów. Zmiany tempa, błyskotliwe melodie, okazjonalne naleciałości rockowe, ale przede wszystkim zgrana konstelacja muzyków – elementów, które świadczą o jakości tej płyty jest wiele. Bo o ile zamysł na nią narodził się w głowie jednej osoby, to rozdzielenie zadań poszczególnym muzykom, ich realizacja i wspólne zgranie to efekt wielu błyskotliwych umysłów. Ale też i kolejny dowód, że muzycy potrafią się odnaleźć w różnych kontekstach i różnej muzyce, mimo że cały czas mocno osadzonej w tradycji europejskiego jazzu.

Emil Miszk & The Sonic Syndicate – Don’t Hesitate, Alpaka 2018