Recenzje

Rhythm Baboon – Baboonism

Objawienie sezonu na scenie elektronicznej, pochodząca z Chicago artyska Jlin, wielokrotnie powtarza, że nie tworzy footworku, chociaż wielu mimowolnie ją z tym gatunkiem utożsamia. Podobnie jest w przypadku Rhythm Baboona, który swoich fascynacji juke i footworkiem nie ukrywa, jednak nie trzyma się zawsze ściśle korzeni gatunku, ale otwarcie je eksploruje. Słychać to na jego kolejnych wydawnictwach: „Danzig in da Getto”, „Rhythmwerkz” czy „The Lizard King”. Słychać też na “Baboonism” wydanym w tym roku przez Pawlacz Perski. Z perspektywy Trójmiasta wydawnictwo to można kojarzyć przede wszystkim za sprawą albumu Krzysztofa Topolskiego i Arszyna Dudy albo ich współpracy z duetem Papercuts.

W skali kraju Pawlacz Perski mocno eksploruje awangardowe oblicza sceny alternatywnej. Warto więc w tym kontekście umieścić “Baboonism”, który mimo , że czerpie z podobnych źródeł co na poprzednich albumach, brzmi już nieco inaczej. To przede wszystkim materiał bardziej mroczny, o odmiennej, niemalże filmowej narracji. Już początkowe syreny policyjne i usłyszany tłum, nadają muzyce zupełnie inne oblicze. Kolejne utwory nie są pociętymi i zawadiacko stworzonymi quasi-tanecznymi kawałkami, ale stopniowo rozwijającymi się, tajemniczymi suitami. To miejska dżungla w ujęciu Baboona – wyskakujące co rusz rytmiczne sample, przeplatają się z gęstym basowym groovem, który nadaje ton kompozycjom. A skoro pojawiło się nawiązanie do Jlin – tak jak na jej tegorocznej płycie “Black Origami” tak i tutaj muzyka brzmi bardzo plemiennie, transowo; jednocześnie co chwilę pokazuje różne oblicza. W tym wypadku footwork Baboona ma psychodeliczną odsłonę, gęsto jest wypełniony pomysłami: od ambientowych ciemnych plam w tle, przez pocięte rytmiczne fasady na pierwszym planie. Kluczowe jest to, że jest to kolejne oblicze tego muzyka, który moim zdaniem cały czas dopiero zmierza do swojego opus magnum, konsekwentnie podgrzewając atmosferę i pokazując swoją muzyczną pomysłowość i erudycję. Na polskiej scenie błyszczy przy tym oryginalnością.

Rhythm Baboon, Baboonism, Pawlacz Perski 2017.

Jakub Knera